piątek, 12 lutego 2010

Zaczynam od fotografii...

Miało być systematycznie, dzień po dniu.... a jest jak zwykle:) Jestem na Lipari od wtorku i ciągle jakoś nie mam czasu na zapiski i stworzenie ładnej grafiki. No ale jestem tu na wakacjach a nie w pracy wiec mogę sobie pozwolić na taki disordine:)) Dzisiaj będą tylko zdjęcia bo miałam drobną awarię w mieszkaniu... zalała mnie woda! Była straszna burza i grad i tak silna ulewa, że woda wdarła się do mieszkania przez zamknięte drzwi balkonowe, okna i przez zamknięte żaluzję zewnętrzne. To obrazuje jak oni tutaj mają szczelną stolarkę okienną:))

 
Tutaj mieszkam, w tym budynku u państwa Cusolito, la proprietaria chadza w domu wieczorami w eleganckim stroju kompletnym i w perłach, widziałam na własne oczy:)


 
a to jest Municipio czyli siedziba władz lokalnych i burmistrza, moi najbliżsi sąsiedzi:)


 
Municipio tylko z innej strony

A to jest reszta widoków z mojego podwórka czyli piazza Mazzini